Gorąca terapia dla twarzy

Wizyty w saunie są praktykowane od stuleci, a eksperci podkreślają jej zdrowotne właściwości. Ma ona świetny wpływ na cały organizm, a także na skórę i jest zalecana jako dodatkowy element wspomagający terapię niektórych schorzeń.

Kobieca twarz również od czasu do czasu potrzebuje takiej mini-sauny, którą bez kłopotu zorganizujemy sobie w domowych warunkach. Nie trzeba chodzić do salonu urody ani SPA, gdzie sauny często się znajdują. Cała potrzebna nam infrastruktura to spora miska lub garnek, a także gorąca woda, którą zagrzejemy sobie na kuchence. Reszty można się domyślić, ale nie omieszkamy rozwiać wątpliwości.

Specjaliści zajmujący się urodą i kosmetologią polecają kontakt z parą wodną przynajmniej raz w ciągu miesiąca. Czynność jest łatwa. Siadamy nad miską wypełnioną wrzątkiem i zbliżamy twarz do unoszącej się pary.

Oczywiście niezbyt nisko, by przypadkiem się nie poparzyć. Podobnie jak przy inhalacjach można nałożyć na głowę ręcznik, aby więcej ciepła oddziaływało na skórę. Terapia zyska na skuteczności, jeśli do wody dodamy kilka kropel naturalnego olejku z drzewa herbacianego. Ma on silne właściwości przeciwzapalne i odkażające. Ponadto nieco liści mięty w wodzie wzmocni efekt ukojenia i pozwoli poczuć się rześko.

wieczor.jak.org.pl

Celem tego domowego zabiegu jest otwarcie porów skórnych na twarzy i pozbycie się resztek pudrów, kremów czy podkładów, które zalegają czasami przez wiele dni. Jedna sesja powinna trwać około 30 minut, co wystarczy, by skóra się odprężyła.

Podziel się na:

Wyślij komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *