Maseczka z jagód
Cze29

Maseczka z jagód

Twarz jest ważna i jeszcze będziemy się nią tutaj zajmować, ale pamiętajmy, że inne partie kobiecego ciała także zasługują na uwagę. Szczególnie, jeśli są każdego dnia wystawione na działanie wielu czynników i intensywnie przy tym eksploatowane. Dłonie oraz stopy, bo o nich mowa, potrzebują raz na jakiś czas dobrego zastrzyku energii. Apteki oraz drogerie polecają nam mnóstwo kremów i balsamów, dzięki którym damskie kończyny mają poczuć ulgę i zyskać znakomity wygląd. Część z nich jest godna polecenia, ale naszym zadaniem jest pokazać paniom, że nie muszą polegać na przemyśle. Na tym odcinku w charakterze sojusznika występują smakowite jagody. Zaletą owocowego peelingu, który teraz przedstawimy jest to, że do jego wykonania nadają się różne owoce. Optymalne będą maliny lub truskawki i generalnie te jagody, które zawierają drobniutkie pesteczki. Właśnie one odpowiadają za skuteczność zabiegu. Sugerowany skład to 10 owoców, łyżka oliwy z oliwek oraz garść cukru trzcinowego lub grubej soli morskiej. Zaczynamy od zmiksowania truskawek bądź malin na gładką masę, potem dodajemy resztę i dokładnie mieszamy. Uzyskana mikstura to samo zdrowie, a przy tym pachnie cudownie! Aromatyczny peeling rozcieramy na dłoniach i stopach. Delikatnie masując pestki i ziarenka przypraw usuwają martwy naskórek. Skóra zyskuje ponadto zastrzyk witaminy C oraz wartościowych...

Czytaj dalej
Gorąca terapia dla twarzy
Kwi16

Gorąca terapia dla twarzy

Wizyty w saunie są praktykowane od stuleci, a eksperci podkreślają jej zdrowotne właściwości. Ma ona świetny wpływ na cały organizm, a także na skórę i jest zalecana jako dodatkowy element wspomagający terapię niektórych schorzeń. Kobieca twarz również od czasu do czasu potrzebuje takiej mini-sauny, którą bez kłopotu zorganizujemy sobie w domowych warunkach. Nie trzeba chodzić do salonu urody ani SPA, gdzie sauny często się znajdują. Cała potrzebna nam infrastruktura to spora miska lub garnek, a także gorąca woda, którą zagrzejemy sobie na kuchence. Reszty można się domyślić, ale nie omieszkamy rozwiać wątpliwości. Specjaliści zajmujący się urodą i kosmetologią polecają kontakt z parą wodną przynajmniej raz w ciągu miesiąca. Czynność jest łatwa. Siadamy nad miską wypełnioną wrzątkiem i zbliżamy twarz do unoszącej się pary. Oczywiście niezbyt nisko, by przypadkiem się nie poparzyć. Podobnie jak przy inhalacjach można nałożyć na głowę ręcznik, aby więcej ciepła oddziaływało na skórę. Terapia zyska na skuteczności, jeśli do wody dodamy kilka kropel naturalnego olejku z drzewa herbacianego. Ma on silne właściwości przeciwzapalne i odkażające. Ponadto nieco liści mięty w wodzie wzmocni efekt ukojenia i pozwoli poczuć się rześko. Celem tego domowego zabiegu jest otwarcie porów skórnych na twarzy i pozbycie się resztek pudrów, kremów czy podkładów, które zalegają czasami przez wiele dni. Jedna sesja powinna trwać około 30 minut, co wystarczy, by skóra się...

Czytaj dalej